środa, 11 lipca 2012

Rodzina środowiskiem wychowawczym

Rodzina jest pierwszym i najważniejszym środowiskiem wychowawczym. Ma ona największy wpływ na rozwój psychiczny dziecka. Nawet w Deklaracji Praw Dziecka jest punkt, że koniecznym warunkiem prawidłowego rozwoju osobowości dziecka jest wychowanie go w atmosferze miłości i zrozumienia. Dziecko ma prawo do tego, aby jego rozwój odbywał się pod opieką własnych rodziców. Powinni oni ponosić odpowiedzialność za dziecko i jego zachowanie w każdym wypadku.[1]



[1]  L. Wołoszynowa, Materiały do nauczania psychologii, t.2., Warszawa 1966, s. 296.

wtorek, 10 lipca 2012

Wpływ rodziny z problemem alkoholowym na zachowanie się dzieci


Dziecko zaczyna chodzić do szkoły w siódmym roku życia. W tym wieku posiada ono już pewien zasób wiedzy, którą sobie przyswoiło pod wpływem domowego otoczenia. Wiedza taka zazwyczaj pozostaje w pewnej zależności od tego, kim są rodzice dziecka, od ich stanu posiadania i możliwości finansowych. Nie dziwi więc fakt, że dziecko przychodzi do szkoły z różnym zasobem wiadomości, innymi zainteresowaniami i różnymi wzorcami zachowania. Stąd też wywodzi się nierówny poziom umysłowy i różny charakter upodobań. Ważne zadanie w tym momencie spełnia szkoła, która jest kolejnym środowiskiem wychowawczym dziecka.[1]
Na pytanie, co to jest wychowanie, można w literaturze znaleźć różne odpowiedzi. Według Wincentego Okonia wychowanie to świadomie organizowana działalność społeczna oparta na stosunku wychowawczym między wychowankiem w wychowawcą, której celem jest wywołanie zamierzonych zmian w osobowości wychowanka.[2]
Natomiast wychowanie według H. Radlińskiej polega na pielęgnowaniu rozwoju, na uczeniu sztuki odszukiwania i wyboru wartości istniejących oraz czynienia z nich narzędzi własnego trudu, na wzbogaceniu wiedzy, na wyrabianiu sprawności w kierowaniu sobą i wykonywaniu pracy. Cechą wychowania jest samorzutny rozwój wychowanków i związane z tym ich wrastanie w środowisko. Słusznie podkreśla się że „za nikogo nie można się rozwijać”, a jedynie „ochraniać rozwój przed zaburzeniami i wspomagać go, przypominając jednocześnie, iż istoty ludzkie zakorzenią się w glebie społecznej inaczej niż rośliny w ziemi, trudno powiedzieć, co odnajdą i co przyswoją.[3]




[1] C. A. Helvetius, O człowieku, jego zdolnościach umysłowych i wychowaniu, Wrocław-Warszawa-Kraków 1976, s. 19.
[2] W. Okoń, op. cit., s. 424.
[3]  H. Radlińska, Pedagogika społeczna, Wrocław 1961, s. 325.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Czasopiśmiennictwo pedagogiczne w latach międzywojennych

W czasie I wojny światowej zrzeszenia nauczycielskie, a nawet jednostki w chęci    służenia swą pracą i doświadczeniem tworzącemu się szkolnictwu narodowemu, powołały do życia nowe czasopisma pedagogiczne. Pisma te powstają na obczyźnie na przykład w Wiedniu, a także w kraju. Cały szereg pism kończy swe istnienie, jedne znikają całkowicie inne stapiają się z pokrewnymi i zmieniają dotychczasowe nazwy. [1] W roku 1919 pozostało zaledwie 15 czasopism pedagogicznych, z których trwały byt uzyskały takie jak: Nauczycielka, Nauczyciel Ludowy, Szkoła Polska, Głos Nauczycielski, Nauczanie Matematyki i Fizyki, Polska Macierz Szkolna. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości tłumione przez 123 lata niewoli narodowej aspiracje oświatowe społeczeństwa, znalazły szerokie możliwości urzeczywistnienia. Powstaje wiele czasopism pedagogicznych centralnych i terenowych, o profilu ogólnopedagogicznym specjalistycznym oraz przedmiotowometodycznym. Zapotrzebowanie na czasopisma pedagogiczne było ogromne[2]. Już w pierwszych latach Polski niepodległej powstaje kilka nowych tytułów i w roku 1921 ich liczba wynosi 47, w 1928 – 116, w1938 – 143. Tylko około sześćdziesiąt czasopism istniało dłużej niż dziesięć lat, z nich tylko piętnaście ukazywało się przez całe dwudziestolecie. Są w śród nich takie, które swą egzystencję rozpoczęły przed I wojną światową: Szkoła, Muzeum, Miesięcznik Pedagogiczny, Przegląd Pedagogiczny, Przegląd Oświatowy; w czasie wojny: Głos Nauczycielski, Polska Macierz Szkolna i po wojnie Nauczyciel Polski.
Szeroką działalność wydawniczą rozwinął ZNP, jego centralnym organem prasowym był Głos Nauczycielski. Ogółem w różnych okresach ZNP wydawał ponad osiemdziesiąt  czasopism regionalnych były to między innymi: Ogniskowiec (Katowice), Nasz Głos (Poznań), Głos Kielecki (Kielce).W 1938 roku ukazywało się nakładem ZNP 38 tytułów a w 1939 roku 33 czasopism pedagogicznych o łącznym nakładzie 500 tys. egzemplarzy[3]. Znacznie mniej wydawnictw posiadały prawicowe organizacje Towarzystwo Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych – 20 oraz Stowarzyszenie Chrześcijańsko-Narodowe Nauczycielstwa Szkół Powszechnych – 9. Do poważniejszych organów prasowych TNSŚiW należały wspomniane Muzeum, i Przegląd Pedagogiczny organami SCH-NNSP były Nauczyciel Polski, Nauczyciel Pomorski, Nauczyciel Warszawski i Siewca. Organem Związku Zawodowego Nauczycielstwa Polskich Szkół Średnich było czasopismo Nowe Tory – nawiązujące do tradycji periodyku wydawanego pod tym samym tytułem w latach 1906 – 14. Władze oświatowe wydawały kilka czasopism: Szkoła Powszechna, Oświata i Wychowanie, - poradnik w sprawach wychowania i nauczania oraz Dzienniki Urzędowe MWRiOP i kuratoriów. Oprócz prasy pedagogicznej wychodzącej w języku polskim ukazywało się kilka tytułów mniejszości narodowych, w języku ukraińskim, żydowskim, niemieckim i litewskim. Ze względu na treść dość liczną grupę stanowiły czasopisma ogólnopedagogiczne (39 w roku 1931), do najważniejszych pozycji wśród nich należały Chowanna- poświęcona współczesnym prądom w pedagogice,  Kultura i Wychowanie, Przegląd Pedagogiczny, Kwartalnik Pedagogiczny, Oświata  i Wychowanie oraz Ruch Pedagogiczny, którego wydawcą był H. Rowid – międzynarodowe Biuro Wychowania w Genewie zakwalifikowało go do najlepszych czasopism.

W okresie międzywojennym występuje dalsza specjalizacja czasopiśmiennictwa pedagogicznego rzutująca korzystnie na jego poziom naukowy. W latach 1919 – 39 czasopisma specjalistycznopedagogiczne stanowiły około 40% całego dorobku[4]. Tworzeniu systemu specjalistycznych czasopism towarzyszyło odchodzenie od wzorów sprzed 39 roku i powoływanie się na czasopiśmiennictwo Związku Radzieckiego. W  związku z tym zlikwidowano wiele tytułów , których wydawanie wznowiono po 45 roku. Powoływano natomiast szereg nowych czasopism przede wszystkim Ministerstwa Oświaty[5]. Największą grupę stanowiły czasopisma poświęcone szkole powszechnej -ok. 50 tytułów, szkole średniej – 25 i zawodowej-18. Zakładom kształcenia nauczycieli poświęcone było 7 tytułów, min. Pedagogium krakowskie i toruńskie. Nauczyciele szkół specjalnych mieli do dyspozycji 6 czasopism, najważniejszym z nich był organ ZNP Szkoła Specjalna pod redakcją M. Grzegorzewskiej. Bogatym działem czasopiśmiennictwa pedagogicznego mogła się poszczycić oświata pozaszkolna – 47 tytułów. Do znanych wydawnictw należały: Polska Macierz Szkolna, Przewodnik Oświatowy, Oświata Polska, Praca Oświatowa, Polska Oświata Pozaszkolna. Wychodziło 64 tytuły pism przedmiotowych, które objęły swoim zasięgiem 13 przedmiotów ogólnokształcących[6]. Ogółem w całym okresie międzywojennym wychodziło około 400 polskich czasopism pedagogicznych. Były one najbardziej dostępną formą przekazu dla nauczycieli, nawet w najbardziej odległych zakątkach kraju.


[1] H. Rowid, Polskie czasopiśmiennictwo pedagogiczne, Ruch Pedagogiczny, 1919, nr 9-10.
[2] F. Filipowicz, cit. op. s.28.
[3] tamże.
[4] S. Możdżeń, op. cit. s. 20.
[5] T. Tomaszewski, O brakach naszych czasopism pedagogicznych, Nowa Szkoła 1950,
 nr 1, s. 74.
[6] S. Możdżeń, op. cit. s. 24.